Wasze wyprawy

Szlakiem Czarownic po Nysie

Muzeum Powiatowe i kościoł jezuitów to centrum działań przeciw czarownicom

fot.: Marti1512

Muzeum Powiatowe i kościoł jezuitów to centrum działań przeciw czarownicom
Dziś niezwykle często mówi się o polowaniach na czarownice i szukaniu kozłów ofiarnych. Jednak do II poł. XVIII w. procesy o czary były codziennością, np. w Prusach (na Warmii), terenach przygranicznych dzisiejszego woj. opolskiego czy dolnośląskiego.

Gdy padło zwierzę w gospodarstwie, ktoś nagle zachorował, urodziło się niepełnosprawne dziecko albo pogoda zmieniła się gwałtowniej niż zazwyczaj trzeba było znaleźć kozła ofiarnego. Na ogół kogoś z sąsiedztwa, którego posądzono bezzasadnie o konszachty z diabłem. Podczas procesów ofiary (na ogół kobiety) były torturowane i podczas tych męczarni zmuszane do podania nazwisk kolejnych osób podejrzanych o czary. W ten sposób przez pomówienia doprowadzono do śmierci ponad 1300 osób, w tym także 12-letnie dzieci - na stosach (za życia, po otruciu lub po ścięciu głowy). Narzędzia tortur można zobaczyć w jesenickim i javornickim zamku, a archiwa dokumentujące te wydarzenia z XVII w. oraz wystawy stałe- w Sumperku, Nysie i Jeseniku. W 1622 roku biskup wrocławski Karol Habsburg sprowadził do Nysy jezuitów, co rozpoczęło falę procesów o czary i palenia kobiet (rzekomych czarownic). Karol był wielkim mistrzem zakonu krzyżackiego, synem Marii Anny Bawarskiej i bratem królowej Polski Anny - zatem szwagrem Zygmunta III Wazy. Gdy król Hiszpanii mianował go wicekrólem Portugalii opuścił Księstwo Nyskie i zmarł w Hiszpanii na febrę, ale zgodnie z jego wolą jego serce wróciło do Nysy i zostało złożone w ufundowanym przez niego kościele jezuickim (przy pl. Solnym). Przez wiele lat w każde imieniny fundatora, 4 listopada, wystawiana była podczas mszy świętej pozłacana kapsuła z jego sercem. Obecnie znajduje się w skarbcu w dzwonnicy przy bazylice św. Jakuba i Agnieszki. Pałac biskupi został rozbudowany przez biskupa Jodoka z Rożemberka w 1459 r. (a 18 lat później do Nysy przeniesiono Otmuchowa kapitułę i biskupi wrocławscy osiedli tu na 265 lat, do czasu przeniesienia stolicy Księstwa Nyskiego do Javornika). Jodok był wielkim przeorem joannitów, który przeniósł się do Wrocławia z praskiej katedry. Sprzedał majątki w Ujeździe i okolicach i rozbudowywał wrocławską archikatedrę. Zmarł w Nysie, a został pochowany w chórze katedry wrocławskiej (mimo iż rada miejska nie chciała dopuścić do jego pogrzebu we Wrocławiu). Jego płyta nagrobna znajduje się we wrocławskim Muzeum Archidiecezjalnym. Z czasem zakazano zajmowania się czarownicami (dekret cesarzowej Marii Teresy Habsburg), a ofiarami stali się... zmarli, gdy trzeba było znaleźć winnych (np. procesy zmarłych z cmentarza w niedalekiej od Nysy Reńskiej Wsi). Władze kościelne, szczególnie na terenie d. Księstwa Nyskiego, szukały wśród przedstawicieli prostego ludu winnych wszelkich niewytłumaczalnych zjawisk zdrowotnych czy pogodowych, braku plonów, choroby, o wszystko obwiniając konszachty z diabłem. Na śmierć skazywano nie tylko kobiety. W nyskim muzeum zobaczyć można m.in. maski wstydu, miecz katowski, krzesło tortur czy cele ofiary, pomawianej o czarostwo. Biskupi czescy i polscy rozbudowywali swoją siedzibę - obecnie jest to budynek muzeum nyskiego, który miał zostać rozbudowany niczym pałace rzymskie i dystansować inne pałace biskupie przepychem. Przez Nysę i tereny dawnego księstwa Nyskiego prowadzi Szlak Czarownic, dobrze oznakowany, z tablicami informacyjnymi - https://www.powiat.nysa.pl/strona-81-szlak_czarownic.html - ma on ponad 233 km - z Paczkowa (z Domem Kata), przez Otmuchów (z niezwykłym pomnikiem, który otmuchowski kat ufundował swojej żonie) i Nysę, dalej przez Głuchołazy i tzw. Szubieniczną Górę, która była miejscem straceń tzw. czarownic, do Zlatych Hor - miejscowości znanej ze Zlatorudnych Młynów - Jesenik, gdzie również jest muzeum w dawnej wodnej twierdzy z salami tortur i wystawa dotycząca czarownic, przez Velke Losiny, gdzie mieszkał i działał wielki inkwizytor Heinrich Boblig, a dalej przez Sumperk, gdzie znajduje się muzeum m.in. z dokumentacją procesów o czary. Szlak kończy się w okolicy Mohelnic. O samej historii pomówień o czary i relacje z diabłem w tej okolicy, przyczynach lęków ówczesnej ludności, dybaniu na majątki, które przejmowano po straconych i działaniach jezuitów, tępiących czarownice, możecie zgłębić wiedzę z filmu dokumentalnego, który opolska Fundacja Filmowa Polscy Wychodźcy przygotowała latem 2021 r. pod wymownym i ponadczasowym tytułem "Od pomówienia do spalenia" (strona projektu - https://www.polscywychodzcy.pl/odpomowieniadospalenia/). Planem zdjęciowym była m.in. Nysa i tereny przygraniczne - Księstwo Nyskie obejmowało bowiem swym terytorium także czeskie Jeseniki.

często ofiary były wieszane lub trute przed spaleniem na zbiorowym stosie
często ofiary były wieszane lub trute przed spaleniem na zbiorowym stosie
miecz kata
miecz kata

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.